Galeria zdjęć z wakacji 2015 – Hiszpania
Galeria zdjęć z wakacji 2015 – Hiszpania. Hiszpania to wspaniałe miejsce na letni wypoczynek. Jeżeli kiedykolwiek mieli Państwo okazję odpoczywać w tym pięknym kraju, w którym niemal zawsze świeci słońce, a ludzie są uśmiechnięci i weseli, to na pewno podzielacie moje pozytywne odczucia.

Hiszpania to wspaniałe miejsce na letni wypoczynek. Jeżeli kiedykolwiek mieli Państwo okazję odpoczywać w tym pięknym kraju, w którym niemal zawsze świeci słońce, a ludzie są uśmiechnięci i weseli, to na pewno podzielacie moje pozytywne odczucia.
Hiszpania to piękne słońce, czyste plaże oraz błękitne morze, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Na pewno wybiorę się tu jeszcze nie raz ze swoimi bliskimi … A kto wie, może kiedyś moje kochane psiaki również polecą ze mną w ten cudowny rejon świata?

Kolorowa mapa Hiszpanii z regionów i głównych miast.

Flaga Hiszpanii.

A skoro o psiakach mowa, to może przyjrzyjmy się rdzennym hiszpańskim rasom, które są znane i cenione na całym świecie?
Znajdziemy wśród nich m.in. doga kanaryjskiego, hiszpańskiego psa dowodnego, praktycznie nieznanego w pozostałych częściach świata – charta, uwielbiane mastify pirenejskie i hiszpańskie, owczarki baskijskie i katalońskie, owczarka i psa z Majorki, a także trzy rasy podenco: andaluzyjskiego, kanaryjskiego oraz z Ibizy.

W naszym kraju dużą popularnością cieszy się dog kanaryjski, który mimo zrównoważonego charakteru trafił do wykazu ras psów agresywnych. Zupełnie nie wiem jak to możliwe! Skąd w ogóle pomysł stworzenia takiej klasyfikacji? Wszak większość ras, które zostały ujęte na liście, nie jest agresywna! Niemal wszystkie z nich mają stabilny charakter i jeżeli trafią na odpowiedzialnego właściciela, który podejmie się szkolenia, mogą stać się najlepszymi i najspokojniejszymi przyjaciółmi człowieka. Wszystkie niewyszkolone psy są agresywne – to od nas, właścicieli, zależy, czy mamy pod swoim dachem mordercę, czy potulną owieczkę!

Muzeum Narodowe w Barcelonie
Wprawdzie niniejsza galeria miała opowiadać o moich wrażeniach z wakacji, ale jak wiecie, psy są moim największym hobby, dlatego też będąc w Hiszpanii, z równym zaciekawieniem spoglądałam na nowe i nieznane miejsca, jak i na ciekawe rasy psów, które udało mi się spotkać na swojej drodze. Zauważyłam, że hiszpańscy właściciele bardzo często wybierają psy rasowe, które dumnie prezentują się na długiej, skórzanej smyczy. Moją uwagę przykuły przede wszystkim rasy lokalne, które nie sposób spotkać w innym regionie Europy.

Muzeum Narodowe w Barcelonie i jej słynne fontanny.

W czasie spektakularnych pokazów Magicznej Fontanny (Font Magica) w tłumie przewijali się przedstawiciele różnych narodowości. Nie zabrakło także czworonóg, które wiernie towarzyszyły swoim właścicielom. W tym momencie zaczęłam żałować, że moje psiaki zostały w Warszawie.

Pokaz świetlny Magicznej Fontanny w Barcelonie.

Bardzo ucieszyłam się, kiedy moim oczom ukazał się przepiękny i majestatyczny chart hiszpański, o którym do tej pory mogłam czytać jedynie w Internecie i encyklopediach kynologicznych.
Galgo espanol, gdyż tak nazywa się charta w Hiszpanii, jest bardzo starą rasą wywodzącą się w prostej linii z chartów azjatyckich, które przystosowały się do gorącego klimatu i stepowych terenów Hiszpanii. W okresie nowożytności występowały powszechnie w całej Europie, ale później straciły na znaczeniu, a ich populacja gwałtownie zmalała.

Barcelona jest miastem niezwykłym – jak z bajki. Przechodząc po zatłoczonych uliczkach, trudno było poczuć jej magiczny charakter, niemniej kiedy dotarłam do Temple Expiatori de la Sagrada Familia, wiedziałam, że jestem w wyjątkowym miejscu i ucieszyłam się, że właśnie tu spędzam tegoroczne wakacje.
Sagrada Familia to jedna z największych i najpiękniejszych świątyń świata zaprojektowana przez Antonio Gaudiego, którego celem było stworzenie obiektu tak unikalnego i bogatego w szczegóły architektoniczne, że żaden inny budynek na świecie nie mógłby się mu równać.

Spacerując po Park Ciutadella (Parc de la Ciutadella), poczułam, że nawet w wielkim i zatłoczonym mieście, można zaznać chwili błogiego spokoju. Szczególnie ujęła mnie fontanna ze złotą kwadrygą Aurora, która znajduje się pośrodku kompleksu. Błękitna woda, słońce i letni wiatr – kiedy przysiadłam na chwilę na ławce, zrozumiałam, że nie potrzebuję niczego więcej do pełni szczęścia.

Tradycyjna architektura miejskich budynków w połączeniu z nowymi osiedlami mieszkalnymi daje piorunujące wrażenie. Jako że w głębi duszy jestem estetką i kocham historię, udałam się na długi spacer przez wąskie uliczki miasta, podziwiając przepiękną kolorystykę budynków oraz podglądając mieszkańców zajętych zwykłymi sprawami. Przechadzając się po wąskiej uliczce, spostrzegłam przecudnego podenco kanaryjskiego w towarzystwie sympatycznej młodej dziewczynki. Pożałowałam, że w Polsce jest tak mało przedstawicieli tej rasy.

A tu możecie podziwiać suszące się na wieszaku tradycyjne sukienki flamenco. Szkoda, że nie miałam okazji uczestniczyć w jednym z tradycyjnych hiszpańskich festynów.

Walki byków zostało zakazane w Katalonii od 2012 roku. We wcześniejszych stuleciach do ujarzmiania i prowadzenia byków wykorzystywano nie tylko siłę i spryt ludzi, ale także zwinność psów. Szczególnie cenione w pracy z bykami były dogi z Majorki, które wykazywały duże umiejętności szczucia i były niezwykle silne, przez co radziły sobie z dużo większymi zwierzętami.

Madryt (hiszp. Madrid) – największe miasto Hiszpanii
A teraz powspominam kilka miłych chwil z drugiego, równie magicznego, hiszpańskiego miasta.

Moja podróż nie zakończyła się w Barcelonie. W czasie wakacji zwiedziłam także Madryt, który wbrew pozorom okazał się miejscem spokojniejszym niż stolica Katalonii. Przechadzając się najsłynniejszą ulicą Madrytu, Gran Via, chłonęłam wielkomiejski klimat i wypatrywałam w tłumie ciekawych ludzi i – oczywiście – niespotykanych ras psów.

Jeden z pierwszych wieczornych spacerów zakończyłam przy fontannie Kybele (hiszp. Fuente de Cibeles) zaprojektowanej przez Venturę Rodrigueza w 1777 roku za panowania króla Karola III.
Zabytek przedstawia postać bogini płodności i urodzaju – Kybele – która podróżuje na rydwanie zaprzężonym w dwa lwy, będących uosobieniami Hippomenesa i Atalanty ukaranych przez boginię Afrodytę na wieczne ciągnięcie rydwanu. Fontanna jest otoczona pięknymi historycznymi budynkami – Pałacem Buenavista, Banco de Espana oraz Palacio de Linares.

Zapewne każdy z was czytał, albo chociaż słyszał, o Don Kichocie – słynnym hiszpańskim szlachcicu, który pod wpływem literatury o wybitnych czynach rycerskich postanowił sam zostać rycerzem i w towarzystwie giermka Sancho Pansy, wyruszył w drogę na swym koniu Rosynacie. Podobnie jak literaccy bohaterowie wybrał damę swojego serca – wieśniaczkę imieniem Dulcyna – i chciał za wszelką cenę przekonać ją, że jest mężczyzną godnym jej serca. Mając w pamięci tę, moim zdaniem smutną, opowieść, przystanęłam pod pomnikiem upamiętniającym błędnego rycerza i jego giermka.

Będąc w Parku Retiro, miałam okazję podziwiać Pałac Kryształowy (hiszp. Palacio de Cristal del Retiro lub Palacio de Cristal), czyli budowlę, która została wykonana w całości ze stali i szkła. Wokół pałacu rozciąga się jezioro, na którego środku znajduje się niewielka fontanna porośnięta cyprysami. Osobiście, pomysł budowy jak i wykonanie tego obiektu, niespecjalnie przypadły mi do gustu. Nie poczułam klimatu tego miejsca i nie mogłam powiązać go z pozostałymi częściami i zabytkami Madrytu.

Puerta de Alcala (Alcala Gate) to klasycystyczny pomnik, który znajduje się na Placu Niepodległości, w centrum miasta, zaledwie kilka metrów od wejścia do wspomnianego w poprzednim poście Parku Retrico. Pomnik składa się z pięciu przejść, z których trzy posiadają pełny łuk, a dwa – płaski.

Stadion Estadio Santiago Bernabéu

Dekoracyjna ceramika przedstawiająca Madryt. Plaza de Espana, Sewilla, Hiszpania

Sewilla (hiszp. Sevilla) – stolica i główne miasto Andaluzji.

Plaza de Espana w Sewilli.

Real Alcazar – pałac królewski w Sewilli.

Typowa hiszpańska przekąska z oliwek i anchois.

Chorizo – tradycyjna kiełbasa hiszpańska.

Churros z czekoladą.

Rynek owocowy w Barcelonie.

Szynka hiszpańska Pata Negra czyli Czarne Kopytko – rarytas wśród szynek.

Mam nadzieję, że przeglądając zamieszczone w galerii fotografie, chociaż trochę poczuliście klimat Hiszpanii. To naprawdę niezwykłe miejsce, dlatego szczerze polecam jego każdemu niezdecydowanemu urlopowiczowi. Naprawdę warto!
Czytaj także
O nasTeneryfa z psem: zdjęcia z wyspy i porady dla opiekunów
O nasMoje prace haft krzyżykowy
Nasze pupileMoje psy Cavalier King Charles Spaniel: Rudolf i Carmel
RudolfCavalier Rudolf: historia słodkiego Bombonka i jego przyjaciela Carmela
CarmelCarmel cavalier: historia i galeria naszego pupila
O nasJa i moje psy: kim jestem i dlaczego piszę o psach
O nasGaleria zdjęć z wakacji 2011
IwoFrazes Górska Fantazja (FCI)

