Psy na lotniskach: pies terapeutyczny w kamizelce
Strona główna › Psy na lotniskach: jak czworonogi łagodzą stres podróżnych

Psy na lotniskach: jak czworonogi łagodzą stres podróżnych

4 min czytania
Udostępnij:

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocen 4.7 / 5. Liczba głosów: 14

Brak ocen. Bądź pierwszy!

Przykro nam, że artykuł nie był pomocny

Pomóż nam go poprawić

Napisz, czego zabrakło lub co możemy poprawić

Psy na lotniskach nie zawsze szukają narkotyków lub materiałów wybuchowych. Na wielu portach lotniczych w Stanach Zjednoczonych pracują zwierzęta, których zadaniem jest uspokajanie podróżnych. Poniżej wyjaśniamy, skąd wziął się ten pomysł, jak wygląda szkolenie i dlaczego takie programy mają sens.

W skrócie:

  • Psy terapeutyczne towarzyszą pasażerom i łagodzą stres.
  • Pierwszy program ruszył w 2001 roku w San Jose.
  • Zwykle pracują golden retrievery i labradory.
  • Psy noszą kolorowe kamizelki, a kontakt jest zawsze dobrowolny.

Po co psy na lotniskach?

Podróż to źródło dużego napięcia. Długie kolejki, opóźnienia, tłum i kontrole potrafią wyprowadzić z równowagi nawet spokojnych ludzi. Dlatego niektóre porty lotnicze zatrudniły czworonogi, które pomagają podróżnym odpocząć. Badania wskazują, że pasażerowie, którzy mogą pogłaskać psa i przez chwilę skupić na nim uwagę, szybciej się odprężają. Ponadto nieznajomi zaczynają się do siebie uśmiechać, a nawet rozmawiać.

Jak zaczęły się psy terapeutyczne w portach?

Pierwszym lotniskiem, które wprowadziło taki program, było San Jose w Kalifornii. Stało się to w 2001 roku, a pracę rozpoczęły golden retrievery i labradory. Niedługo potem psy dostały etaty na stałe, a według relacji pracowało ich już dziewięć. Podobne rozwiązanie wdrożono również na lotniskach w Miami i Los Angeles. Od tego czasu pomysł rozprzestrzenił się na kolejne porty.

Znakiem rozpoznawczym czworonogów jest kolorowa kamizelka i bandana. Dzięki temu pasażerowie od razu wiedzą, że to zwierzęta terapeutyczne, a nie służbowe psy do wykrywania zagrożeń. Co ważne, nikt nie musi z nimi przebywać. Podróżni, którzy nie chcą kontaktu, po prostu nie przywołują zwierzęcia.

Takie programy cieszą się też zainteresowaniem naukowców. Badacze sprawdzają, jak kontakt ze zwierzęciem wpływa na tętno, ciśnienie i samopoczucie ludzi w stresujących sytuacjach. Wyniki są zachęcające, choć wciąż potrzeba więcej badań, aby ocenić długofalowe efekty. Ponadto organizatorzy podkreślają, że zwierzęta pracują krótko i dobrowolnie, a ich zdrowie jest regularnie kontrolowane.

Jak szkoli się psy terapeutyczne i jak wygląda to w Polsce?

Każdy pies musi przejść szkolenie z posłuszeństwa oraz testy predyspozycji. Sprawdza się w nich spokój, odporność na hałas, łagodność wobec obcych i brak lęku przed tłumem. Zwykle wybiera się rasy towarzyskie, takie jak golden retriever czy labrador. Jednak decyduje przede wszystkim charakter, a nie rasa.

Opiekun, najczęściej wolontariusz, uczy się odczytywać sygnały zmęczenia psa. Ponadto pilnuje, by pies miał przerwy, dostęp do wody i czas na odpoczynek. Dobrostan zwierzęcia jest bowiem równie ważny jak komfort pasażerów. Szczegóły o takich zadaniach znajdziesz w artykule czy mój pies może być psem asystującym oraz w tekście dogoterapia: na czym polega.

W Polsce spotkasz je rzadko. Za to w Polsce pracują psy służbowe, które wykrywają zagrożenia, o czym piszemy w tekście psy policyjne: rasy i szkolenie. Zdarzają się też przestrzenie dla zwierząt, takie jak park dla zwierząt na lotnisku w Krakowie. Dlatego jeśli lecisz z psem, warto sprawdzić zasady przewozu w artykule podróżowanie z psem samolotem.

Zasady kontaktu z psem terapeutycznym

Gdy spotkasz takiego psa, pamiętaj o kilku regułach:

  • zawsze zapytaj opiekuna o zgodę na głaskanie,
  • podchodź spokojnie i pozwól psu zbliżyć się samemu,
  • nie karm go ani nie częstuj przysmakami,
  • głaszcz po klatce piersiowej lub boku, nie po głowie,
  • uszanuj wycofanie się psa, jeśli potrzebuje przerwy.

Rzetelne informacje o dobrostanie zwierząt znajdziesz na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Najczęściej zadawane pytania

Po co takie zwierzęta pracują w portach?

Mają łagodzić stres podróżnych. Kontakt ze spokojnym psem obniża napięcie i poprawia nastrój.

Czy pies terapeutyczny to to samo co pies służbowy?

Nie. Pies służbowy wykrywa narkotyki lub materiały wybuchowe, a pies terapeutyczny zapewnia wsparcie emocjonalne.

Czy trzeba głaskać takiego psa?

Nie. Podróżni, którzy nie chcą kontaktu, po prostu nie przywołują zwierzęcia.

Jakie rasy najczęściej pracują jako psy terapeutyczne?

Zwykle golden retrievery i labradory, bo są łagodne, towarzyskie i łatwo się uczą.

Jak rozpoznać takiego psa?

Nosi kolorową kamizelkę i bandanę, a przewodnik lub wolontariusz pilnuje, by nie był nadmiernie męczony.

Podsumowanie

Pomysł jest prosty, a efekty widoczne: łagodny pies potrafi rozładować napięcie szybciej niż niejedna reklama uspokajająca. Dlatego programy z psami terapeutycznymi zyskują coraz więcej zwolenników. Jednak najważniejszy pozostaje dobrostan zwierząt. Wtedy zarówno pasażerowie, jak i czworonogi czerpią z tego spotkania radość.

Artykuł był pomocny? Podziel się nim z innymi opiekunami psów.

Udostępnij:

Czytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *