Historia bernardynów: bernardyn na tle gór, potomek psów z przełęczy
Strona główna › Historia bernardynów: psy z alpejskiej przełęczy i ich legenda

Historia bernardynów: psy z alpejskiej przełęczy i ich legenda

6 min czytania
Udostępnij:

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocen 4.5 / 5. Liczba głosów: 23

Brak ocen. Bądź pierwszy!

Przykro nam, że artykuł nie był pomocny

Pomóż nam go poprawić

Napisz, czego zabrakło lub co możemy poprawić

Historia bernardynów zaczyna się w hospicjum na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w Alpach, gdzie mnisi przez stulecia trzymali duże psy pomagające odnajdywać zagubionych wędrowców. Psy z przełęczy stały się legendą ratownictwa górskiego i dały początek współczesnej rasie. Ta historia wyjaśnia też, dlaczego dzisiejszy bernardyn jest raczej łagodnym olbrzymem niż ratownikiem.

W skrócie:

  • Hospicjum na przełęczy założono w XI wieku z inicjatywy Bernarda z Menthon, a psy pojawiły się tam znacznie później.
  • Pierwsze pewne wzmianki o psach w hospicjum pochodzą z przełomu XVII i XVIII wieku.
  • Psy pomagały mnichom wyznaczać drogę w śniegu i odnajdywać ludzi, a ich zasługi z czasem obrosły legendą.
  • Krzyżowanie z nowofundlandem w XIX wieku dało odmianę długowłosą, która gorzej sprawdzała się w śniegu.

Historia bernardynów: skąd pochodzą te psy?

Wielka Przełęcz Świętego Bernarda leży na wysokości około 2470 m n.p.m., na granicy dzisiejszej Szwajcarii i Włoch. Przez wieki była ważnym szlakiem, ale też miejscem niebezpiecznym: śnieg utrzymywał się tam przez większą część roku, a burze śnieżne i lawiny zaskakiwały wędrowców. Dlatego w XI wieku z inicjatywy Bernarda z Menthon powstało tam hospicjum prowadzone przez zakonników, którzy dawali schronienie podróżnym.

Jednak psy nie pojawiły się w hospicjum od razu. Najprawdopodobniej zakonnicy sprowadzili je z okolicznych dolin, gdzie od dawna żyły duże psy gospodarskie i stróżujące, spokrewnione z dawnymi psami molosowatymi. Pierwsze pewne wzmianki i przedstawienia psów w hospicjum pochodzą z przełomu XVII i XVIII wieku. Pełny opis rasy znajdziesz w profilu bernardyna, psa świętego Bernarda.

Historia bernardynów: bernardyn na tle gór, przypominający psy z alpejskiej przełęczy
Bernardyn, potomek psów z hospicjum na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda.

Jak pracowały psy z przełęczy św. Bernarda?

Psy w hospicjum początkowo pełniły funkcję stróżów i towarzyszy. Z czasem mnisi zauważyli, że świetnie odnajdują drogę w zasypanym terenie i wyczuwają ludzi pod śniegiem. W efekcie zaczęli zabierać je na patrole, podczas których szukali zagubionych i wyczerpanych wędrowców.

Praca psów wyglądała zwykle tak:

  • Psy szły przed zakonnikami i torowały drogę w głębokim śniegu.
  • Dzięki węchowi odnajdywały ludzi przysypanych śniegiem lub wychłodzonych przy szlaku.
  • Kładły się przy poszkodowanym, ogrzewając go ciepłem ciała.
  • Wracały do hospicjum lub do mnichów, by zaprowadzić pomoc na miejsce.

Co ciekawe, młode psy uczyły się pracy od starszych, chodząc z nimi na patrole. Taki sposób przekazywania umiejętności sprawdzał się dobrze, bo psy uczyły się terenu i reakcji na zapach człowieka w naturalnych warunkach.

Ile osób uratowały bernardyny?

W literaturze o rasie często podaje się, że psy i mnisi z przełęczy uratowali w ciągu kilku stuleci około 2000 osób. Tę liczbę trzeba jednak traktować jako orientacyjną, bo dokładne zapiski z akcji prowadzono tylko w niektórych okresach. Niezależnie od dokładnych danych hospicjum było jedną z pierwszych zorganizowanych form ratownictwa górskiego w Europie.

Z kolei najsłynniejszym psem z przełęczy był Barry, który żył na początku XIX wieku i według przekazów pomógł uratować kilkadziesiąt osób. Jego wypchane ciało można do dziś oglądać w muzeum w Bernie. Z kolei popularny obraz bernardyna z beczułką alkoholu na szyi to wymysł malarzy. Mnisi nie wyposażali psów w trunki, a alkohol u wychłodzonej osoby mógłby jej tylko zaszkodzić.

Legenda o beczułce przetrwała w kulturze tak mocno, że wielu opiekunów kupuje ją bernardynowi jako ozdobę. Jeśli to robisz, pamiętaj, by była lekka i nie uciskała szyi. Akcesoria dla dużych psów znajdziesz na przykład w sklepie zoologicznym z akcesoriami dla psów.

Historia bernardynów w XIX wieku: kryzys i krzyżowanie

Na początku XIX wieku hospicjum straciło wiele psów. Surowe zimy, lawiny i choroby sprawiły, że populacja znacznie się zmniejszyła, a mnisi musieli szukać nowych zwierząt. Dlatego zdecydowali się skrzyżować pozostałe psy z nowofundlandami, które wyglądem i łagodnym usposobieniem przypominały psy z przełęczy.

Jednak efekt okazał się niezbyt szczęśliwy dla pracy w górach. Kolejne pokolenia miały dłuższą sierść, w której zbierała się wilgoć i tworzyły się lodowe grudki. Psy szybciej marzły i ciężej poruszały się w śniegu. Dlatego mnisi, według przekazów, oddawali długowłose psy do dolin, a do pracy zatrzymywali krótkowłose. W ten sposób powstały dwie odmiany, które istnieją do dziś. Różnice opisujemy w tekście o bernardynie krótkowłosym i długowłosym.

Bernardyny na tle gór, odmiana krótkowłosa i długowłosa
Bernardyny na tle gór. Długa szata pojawiła się po krzyżowaniu z nowofundlandem.

Pochodzenie bernardyna jako współczesnej rasy

W XIX wieku psy z przełęczy stały się sławne w całej Europie i zaczęto je hodować także poza hospicjum. Następnie, w drugiej połowie XIX wieku, w Szwajcarii spisano pierwszy wzorzec rasy, a bernardyn stał się narodowym psem Szwajcarów. Z czasem hodowcy coraz bardziej cenili wielkość i masywność, co oddaliło rasę od lżejszych psów roboczych z przełęczy.

Natomiast dzisiejszy bernardyn jest psem bardzo dużym i ciężkim. Dlatego nie pracuje już jako ratownik lawinowy. Tę rolę przejęły lżejsze i szybsze rasy, na przykład owczarki niemieckie, owczarki belgijskie czy retrievery. Aktualny wzorzec bernardyna publikuje Międzynarodowa Federacja Kynologiczna FCI, a omawiamy go w tekście o wzorcu bernardyna.

Czego historia bernardynów uczy dzisiejszych opiekunów?

Przede wszystkim przeszłość rasy wyjaśnia jej charakter. Bernardyn jest spokojny, cierpliwy i przyjazny, bo przez stulecia pracował u boku ludzi i miał im pomagać, a nie walczyć. Jednocześnie jego ogromne rozmiary sprawiają, że wymaga mądrego prowadzenia od szczenięcia. Typowo obserwuje się, że źle wychowany olbrzym ciągnie na smyczy i skacze na ludzi, co przy jego masie bywa niebezpieczne.

Ponadto duże psy szybko rosną, więc żywienie i ruch szczeniaka muszą być starannie dobrane, aby nie przeciążyć stawów. Szczegóły znajdziesz w tekście o żywieniu bernardyna. Jeśli zastanawiasz się, czy ta rasa jest dla Ciebie, sprawdź quiz, jaka rasa psa pasuje do Ciebie.

Najczęściej zadawane pytania

Skąd pochodzi nazwa bernardyn?

Od hospicjum na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w Alpach, założonego z inicjatywy Bernarda z Menthon. Psy z tego miejsca nazywano psami świętego Bernarda.

Czy bernardyny naprawdę nosiły beczułki z alkoholem?

Nie. To motyw wymyślony przez malarzy. Mnisi nie dawali psom trunków, a alkohol u wychłodzonej osoby mógłby jej zaszkodzić.

Kim był pies Barry?

To najsłynniejszy pies z przełęczy, który żył na początku XIX wieku i według przekazów pomógł uratować kilkadziesiąt osób. Jego wypchane ciało jest eksponowane w muzeum w Bernie.

Czy bernardyny są dziś psami ratowniczymi?

Raczej nie. Współczesne bernardyny są zbyt duże i ciężkie do pracy w lawinach, dlatego tę rolę przejęły lżejsze rasy, na przykład owczarki i retrievery.

Podsumowanie

Historia bernardynów to opowieść o psach, które wraz z mnichami przez stulecia pomagały wędrowcom na jednej z najtrudniejszych alpejskich przełęczy. Legenda dodała im beczułek i nadludzkich czynów, ale prawdziwe zasługi były wystarczająco imponujące. Dzisiejszy bernardyn zachował łagodność przodków, choć stał się psem rodzinnym, a nie ratownikiem. Jeśli myślisz o takim psie, przeczytaj pełny opis rasy bernardyn.

Artykuł był pomocny? Podziel się nim z innymi opiekunami psów.

Udostępnij:

Czytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *