Pies Wrzutek
Strona główna › Pies Wrzutek

Pies Wrzutek

2 min czytania
Udostępnij:

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocen 4.5 / 5. Liczba głosów: 12

Brak ocen. Bądź pierwszy!

Przykro nam, że artykuł nie był pomocny

Pomóż nam go poprawić

Napisz, czego zabrakło lub co możemy poprawić

Los psa wrzuconego przez płot do schroniska poruszył wiele osób. Z każdym dniem rośnie liczba chętnych do adopcji nieszczęsnego czworonoga. Jego nieszczęście nie poszło jednak na marne – kilka innych zwierzaków znalazło już nowe domy.
Psa przerzucono 17 marca przez ogrodzenie schroniska. Kundelek uderzył w ścianę budynku i spadł na ziemię; dopiero po dwóch godzinach został odnaleziony przez pracowników schroniska.

Dostajemy kilkadziesiąt telefonów i maili dziennie od ludzi, którzy chcą adoptować pieska. To głównie osoby z Polski, choć koresponduje z nami nawet pani z USA. W sumie zgłoszenia liczymy już w setkach. Jak widać, jego historia poruszyła serca wielu ludzi – mówi Joanna Sobaszkiewicz, kierowniczka schroniska w Tczewie. Zainteresowanie adopcją Wrzutka jest na tyle duże, że chętni prześcigają się w pomysłach na przekonanie władz schroniska, że to właśnie im należy powierzyć opiekę nad porzuconym psiakiem. Kierowniczka schroniska w Tczewie mówi, że jeszcze nie podjęto decyzji odnośnie do losu psa – pracownicy muszą przestrzegać procedur.
Piesek przechodzi na razie standardową kwarantannę. Potrwa ona 15 dni, czyli do 1 kwietnia. Ponadto potrzebujemy jeszcze od właściciela zwierzaka oficjalnego zrzeczenia się praw. W poniedziałek planujemy spotkanie, żeby dopełnić formalności. Cały czas zastanawiamy się też, jak wybrać dla Wrzutka nowy dom. Pewnie weźmiemy pod uwagę warunki, która mają potencjalni właściciele oraz to, czy mieszkają w Polsce. Chcielibyśmy go odwiedzać – mówi Sobaszkiewicz.

Mimo że cała sprawa wydaje się wyjątkowo smutna, można znaleźć jej dobre strony. W ciągu ostatnich dwóch dni dom zyskało 6 psów!

Sprawca zatrzymany

W czwartek, 20 marca, tczewska policja zatrzymała 27-latka, który porzucił psa. Mężczyzna sam przyznał się do przerzucenia psa przez płot schroniska. Teraz prokuratura zadecyduje o postawieniu mu zarzutów. Przestrzegamy, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

Artykuł był pomocny? Podziel się nim z innymi opiekunami psów.

Udostępnij:

Czytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *