Znęcanie się nad zwierzętami – czyn nie karany?
W maju br., w Dąbiu, przechodzień zauważył skatowanego psa przywiązanego do drzewa. Natychmiast zadzwonił po pomoc. Zwierzę trafiło do schroniska w Szczecinie. Sprawa bardzo ciężka, niemniej nieodosobniona. Wydawać by się mogło, że nikt nie jest w stanie wskazać oprawcy, jednak internauci po raz kolejny udowodnili, że są w stanie rozwiązać nawet beznadziejną sprawę.
Zdjęcia suczki pojawiły się na stronie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, a później na Facebooku oraz w mediach. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Sąsiedzi już po chwili wskazali byłych właścicieli psa, którzy chcąc zatuszować swój czyn, przekazywali znajomym informację, jakoby ich pies został zagryziony przez inne czworonogi.
Pomimo podsunięcia prokuraturze dowodów pod sam nos, TOZ usłyszało w odpowiedzi, że maltretowanie psa nie zawiera znamion czynu zabronionego.
Co dalej? Czy prokurator ustosunkuje się do wydanego orzeczenia?
Jedynym pocieszeniem w tej historii jest to, że suczka ma dach nad głową i powraca do zdrowia. Niedawno została adoptowana przez nowych właścicieli.
Czytaj także
AktualnościPanda Dog- fakt czy kpina?
AktualnościTelewizja dla psów – audycje kierowane do zwierząt
AktualnościPierwszy lokal w Warszawie z psininą
AktualnościNajmniejszy pies świata MILLY
AktualnościNajwiększy pies w Europie ciągle rośnie
AktualnościBiedronka obniża ceny z okazji Międzynarodowego Dnia Zwierząt
AktualnościNie żyje ulubiony pies W. Putina
AktualnościDlaczego Chińczycy nie porzucą tradycji jedzenia psiego mięsa?

