Piesek Boo, pomeranian ostrzyżony na pluszowego misia
Strona główna › Piesek Boo: historia najsłodszego psa z Facebooka

Piesek Boo: historia najsłodszego psa z Facebooka

6 min czytania
Udostępnij:

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocen 4.1 / 5. Liczba głosów: 19

Brak ocen. Bądź pierwszy!

Przykro nam, że artykuł nie był pomocny

Pomóż nam go poprawić

Napisz, czego zabrakło lub co możemy poprawić

Piesek Boo to szpic miniaturowy (pomeranian) ze Stanów Zjednoczonych, który dzięki krótko przystrzyżonej sierści wyglądał jak pluszowy miś i stał się jednym z najsłynniejszych psów internetu. Jego profil na Facebooku polubiły miliony osób. Ta historia pokazuje jednak także, jak wygląda prawdziwe życie z pomeranianem, a nie tylko jego wizerunek ze zdjęć.

W skrócie:

  • Był pomeranianem, czyli szpicem miniaturowym, a jego wygląd misia był efektem strzyżenia.
  • Sławę zdobył na Facebooku, gdzie jego profil polubiło kilka milionów osób.
  • Wydano o nim książkę ze zdjęciami, a jego wizerunek trafił na maskotki i gadżety.
  • Słynny szpic odszedł w 2019 roku w wieku około 12 lat.
  • Strzyżenie szpica „na misia” niesie ryzyko dla szaty, dlatego wymaga rozwagi.

Kim był ten słynny pomeranian?

Był to mały szpic miniaturowym, którego opiekunka z okolic San Francisco ukrywała tożsamość pod pseudonimem J.H. Lee. W 2009 roku założyła mu profil na Facebooku. Pierwsze zdjęcia opublikowała właściwie dla żartu, nie spodziewając się, że pupil zdobędzie taką popularność. Tymczasem fanów przybywało z tygodnia na tydzień, a w szczytowym okresie jego stronę lubiło kilka milionów internautów.

Dodatkowy rozgłos przyniosły mu zdjęcia z celebrytami, które trafiły na Twittera. Następnie pojawiły się wywiady, programy telewizyjne i reklamy. Dzięki temu pomeranian stał się prawdziwą gwiazdą popkultury pierwszej dekady mediów społecznościowych.

Piesek Boo, pomeranian ostrzyżony na misia
Pomeranian zyskał sławę dzięki wyglądowi pluszowego misia

Dlaczego pies wyglądał jak miś?

Charakterystyczny wygląd psa był wynikiem przypadku. Jego długa sierść zaczęła się kołtunić i trudno było ją rozczesać, dlatego groomer przyciął ją równomiernie na całym ciele. Krótka, puszysta szata i okrągła główka sprawiły, że szpic zaczął przypominać pluszową zabawkę. Opiekunka początkowo była niepocieszona, ale z czasem uznała, że w nowej fryzurze pupil wygląda wyjątkowo uroczo.

Z kolei popularność pomeraniana spowodowała falę naśladowców. Wielu właścicieli pomeranianów zaczęło prosić groomerów o strzyżenie „na misia”. To jednak decyzja, którą warto przemyśleć, o czym piszemy niżej.

Boo pies z Facebooka w stylizacji
Opiekunka pokazywała psa w różnych stylizacjach i scenkach

Jak szpic zdobył sławę w sieci?

Jego siłą była prostota. Opiekunka publikowała zdjęcia psa w codziennych sytuacjach, w zabawnych stylizacjach i scenkach. Internauci dzielili się nimi masowo, ponieważ były pogodne i nie wymagały żadnego komentarza. W efekcie pies stał się jednym z pierwszych zwierzęcych „influencerów”.

Z jego sławą wiązało się kilka głośnych przedsięwzięć:

  • Książka ze zdjęciami „Boo: The Life of the World’s Cutest Dog”, wydana także w innych krajach.
  • Pluszowe maskotki i gadżety z wizerunkiem psa, które sprzedawano w wielu sklepach.
  • Udział w akcjach charytatywnych, między innymi na rzecz organizacji wspierających dzieci.
  • Zdjęcia w koszulce drużyny baseballowej, które obiegły media w Stanach Zjednoczonych.

Oczywiście nie wszyscy byli zachwyceni. W komentarzach pojawiały się głosy, że to „tylko pies” i warto pozwolić mu normalnie żyć. Mimo to większość fanów odbierała te stylizacje z sympatią. Opiekunka podkreślała, że jej pupil lubił ser, kurczaka i spacery, a także zabawy z psim towarzyszem Buddym.

Szpic miniaturowy Boo na zdjęciu z profilu
Zdjęcia szpica masowo udostępniali internauci

Co stało się z tym szpicem?

Pies odszedł w styczniu 2019 roku w wieku około 12 lat. Według informacji opiekunki jego zdrowie pogorszyło się po śmierci Buddy’ego, psa, z którym mieszkał przez wiele lat. Wiadomość poruszyła fanów na całym świecie, a pod ostatnim wpisem pojawiły się tysiące kondolencji. Dla wielu osób był on symbolem beztroskich początków internetu, dlatego jego odejście odebrano bardzo osobiście.

Historie innych psów, które zapisały się w pamięci ludzi, opisujemy w artykule sławne psy: Hachiko, Łajka, Lassie i inni.

Jaka rasa to piesek Boo?

Bohater tej historii był pomeranianem, czyli szpicem miniaturowym. To najmniejsza odmiana szpica niemieckiego, którego nazwa wiąże się z historycznym regionem Pomorza. Według wzorca FCI krajem pochodzenia są Niemcy, a dorosły pies waży orientacyjnie od 1,5 do 3 kg. Wzorzec i grupę rasy możesz sprawdzić na stronie Międzynarodowej Federacji Kynologicznej FCI.

W praktyce pomeranian to pies, który dobrze odnajduje się w mieszkaniu, ponieważ nie potrzebuje długich wypraw. Wystarczą mu dwa lub trzy spacery dziennie oraz zabawa w domu. Jednocześnie jest bystry i chętnie uczy się sztuczek, co tłumaczy, dlaczego tak dobrze wypada na zdjęciach i nagraniach. Wymaga za to konsekwentnego wychowania, gdyż mały pies, któremu wszystko wolno, szybko staje się szczekliwy i zaborczy.

Pomeranian jest żywy, czujny i bardzo przywiązany do opiekuna. Bywa szczekliwy i dobrze sprawdza się jako domowy alarm. Z dziećmi zwykle się dogaduje, jednak ze względu na delikatną budowę lepiej czuje się w domu ze starszymi, spokojnymi dziećmi. Więcej o charakterze, wadze i cenie szczeniąt przeczytasz w profilu rasy szpic miniaturowy pomeranian.

Pomeranian Boo z krótko przystrzyżoną sierścią
Pomeranian to najmniejsza odmiana szpica niemieckiego

Czy można strzyc pomeraniana na misia?

Szpic ma podwójną szatę: gęsty, miękki podszerstek i dłuższy włos okrywowy. Ta struktura chroni go przed zimnem, słońcem i wilgocią. Krótkie strzyżenie zmienia jej działanie, a u części psów po zbyt krótkim cięciu włos odrasta nierówno, wolniej albo wcale. Weterynarze opisują u szpiców także łysienie, które może ujawnić się po strzyżeniu, chociaż jego przyczyny bywają różne.

Dlatego zamiast golenia lepiej wybrać delikatne wyrównanie szaty nożyczkami u doświadczonego groomera. Przede wszystkim jednak regularne czesanie, kilka razy w tygodniu, zapobiega kołtunom, od których zaczęła się cała ta historia. Typowe błędy opiekunów pomeranianów to:

  • Golenie maszynką do skóry „na lato”, przez co pies traci naturalną ochronę przed słońcem.
  • Rzadkie czesanie, które prowadzi do filcowania podszerstka za uszami i na portkach.
  • Kąpiel bez dokładnego wysuszenia, co sprzyja podrażnieniom skóry.
  • Ignorowanie łysiejących placków, które wymagają diagnostyki u lekarza weterynarii.

Jeśli sierść psa nie odrasta po strzyżeniu, przerzedza się symetrycznie albo skóra ciemnieje, skonsultuj się z lekarzem weterynarii. Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje wizyty u weterynarza. Typowe problemy zdrowotne rasy opisaliśmy w artykule choroby pomeranianów.

Szczotki pudlówki, grzebienie i kosmetyki do pielęgnacji szaty szpica znajdziesz w sklepie zoologicznym online.

Najczęściej zadawane pytania

Jakiej rasy był piesek Boo?

Był pomeranianem, czyli szpicem miniaturowym. Wyglądał jak miś dzięki krótkiemu, równemu strzyżeniu sierści.

Czy piesek Boo jeszcze żyje?

Nie. Odszedł w styczniu 2019 roku w wieku około 12 lat, krótko po śmierci swojego psiego towarzysza Buddy’ego.

Dlaczego ten pies był tak popularny?

Zdjęcia psa wyglądającego jak pluszowy miś były pogodne i łatwo się nimi dzielić. Do sławy przyczyniły się też zdjęcia z celebrytami i wydana książka.

Czy każdego pomeraniana można ostrzyc na misia?

Technicznie tak, ale krótkie strzyżenie podwójnej szaty niesie ryzyko problemów z odrastaniem włosa. Bezpieczniejsze jest delikatne wyrównanie szaty nożyczkami.

Podsumowanie

Ta historia to opowieść o tym, jak zwykłe zdjęcia pupila mogą poruszyć miliony ludzi. Za uroczym wizerunkiem stał jednak zwyczajny szpic, który potrzebował codziennej opieki, czesania i uwagi. Jeśli marzysz o własnym pomeranianie, najpierw sprawdź, czy ta rasa pasuje do Twojego stylu życia, na przykład w quizie doboru rasy, i poznaj jej realne wymagania.

Artykuł był pomocny? Podziel się nim z innymi opiekunami psów.

Udostępnij:

Czytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *