Psy które odziedziczyły fortunę
Psy, o których opowiemy, mają życie o jakim większość z nas może tylko marzyć. Przez całe dnie wylegują się na aksamitnych poduszkach, jedzą ze złotych misek i spacerują po najpiękniejszych ogrodach na świecie. Jakim cudem zapracowały na te luksusy? Cóż, po prostu wkupiły się w łaski swoich zamożnych Państwa i otrzymały w spadku ogromne fortuny, dzięki którym zostały ustawione na resztę życia. Czy czworonogi rzeczywiście zasługują na takie zbytki? Hm, powstrzymamy się od wydania opinii!

Najbogatszym zwierzęciem na świecie jest obecnie owczarek niemiecki Günther IV. Majątek czworonoga oszacowano na 145 mln dol., czyli prawie pół miliarda złotych! Szczęśliwy psiak odziedziczył pieniądze po swoim (sic!) ojcu, któremu hrabina Karlotta Liebenstein zapisała fortunę sięgającą prawie 140 mln marek, czyli 43 mln funtów. Günther III dokonał żywota w 1991 roku, a cały majątek przeszedł wówczas na prawowitego spadkobiercę, który z pomocą grupy opiekunów pomnożył fortunę, inwestując w nieruchomości.
foto. Reader’s

Drugim najbogatszym psem na świecie jest pudel Toby Rimes, którego fortuna jest warta 45 mln funtów. Toby Rimes, podobnie jak Günther IV, jest potomkiem i spadkobiercą nowojorskiego pudla, który jeszcze w 1931 roku otrzymał w spadku po swojej pani 15 mln funtów. W ciągu kilkudziesięciu lat niemała fortunka została jeszcze potrojona! Cóż, może psy mają zmysł do interesów?
foto. Reader’s

Hotelowa dziedziczka, Leona Helmsley, zmarła w 2007 roku, pozostawiła swojemu ukochanemu Maltańczykowi 12 milionów dolarów na funduszu powierniczym (przy okazji wydziedziczyła dwóch wnuków). Psiak pławił się w luksusie, podróżował prywatnym śmigłowcem i chodził na wizyty groomerskie, których koszt przekraczał nieraz kilka tysięcy dolarów za wizytę. Trouble zmarł w grudniu 2012 roku w wieku 12 lat, a jego szczątki miały spocząć obok Leony w mauzoleum rodzinnym. Niestety cmentarz odmówił pogrzebu. Szczątki psa spopielono, a reszta pieniędzy z funduszu została przekazana Helmsley Chairtable Trust.
foto. Reader’s

Następnymi psami które odziedziczyły fortunę są Conchita, Lucia i April Marie to trójka psów rasy Chihuahua należących do dziedziczka amerykańskiej fortuny Gail Posner. Ekstrawagancka bogaczka zostawiła swoim psom 3 miliony dolarów w spadku, a także diamentowe akcesoria dla psów. Po jej śmierci psy zamieszkały w wartej 8.000.000 dolarów rezydencji w Miami. Co więcej część pieniędzy została przekazana opiekunce psów, która zajmowała się nimi już po śmierci dziedziczki.
foto. Sphlas News
bogactwo zwierząt, lista najbogatszych psów, lista najbogatszych zwierząt świata, majątek psa, najbogatsze czworonogi świata, najbogatsze psy świata, najbogatsze zwierzęta, najbogatszy owczarek świata, najbogatszy pies na świecie, najbogatszy pudel, pies, pies odziedziczył majątek, pies odziedziczył ogromny majątek, pies odziedziczył pieniądze, psy które odziedziczyły fortunę, psy które odziedziczyły fortuny, psy mające ogromny majątek, najbogatsze zwierzę świata, owczarek niemiecki gunter IV, najbogatszy pudel na świecie, pudel toby rimes, najbogatszy pudel toby, najbogatszy maltańczyk, maltańczyk który odziedziczył fortunę, maltańczyk trouble, najbogatsze chihuahua, chihuahua które odziedziczyły majątek, chihuahua Conchita, chihuahua Lucia , chihuahua April Marie, Conchita Lucia i April Marie, psy Oprah, Oprah Winfrey i jej psy, psy Oprah Winfrey, najbogatszy pies jasper, najbogatszy pies jasper,

Również Oprah Winfrey wydaje się żywić szczególne uczucie do swoich psów. Jej miłość okazała się na tyle silna, że poleciła swoim prawnikom, aby zapisali 30 milionów dolarów na Sunny, Lauren, Sadie, Sophie i Salomona. Czworonogi mają wejść w posiadanie majątku po śmierci swojej właścicielki. Warto przy tym dodać, że celebrytka dała się już poznać jako hojna fundatorka i stała bywalczyni akcji charytatywnych, niemniej – jak na ekstrawagancką gwiazdę przystało – na pierwszym miejscu stawia swoje psy.
foto. Oprah Winfrey

Diana Myburgh, dziedziczka browarniczej fortuny, uratował Jaspera, mieszańca ras labrador retriever i doberman, ze schroniska dla zwierząt i wprowadziła do swojego domu. Bogaczka miała już Whippeta imieniem Jason. Myburgh zmarła w 1995 roku, ale wcześniej pomyślała o zabezpieczeniu przyszłości swoich psów. Każdy z nich dostał po 50.000 dolarów na funduszu powierniczym. Oprócz tego zamieszkały wraz z opiekunką w 1236-hektarowej posiadłości, która jest warta więcej niż $ 1 milion. Kiedy Jason zmarł, Jasper odziedziczył pieniądze kolegi i zamieszkał z zięciem Myburgh w dawnej posiadłości.
foto. businessinsider

To może coś z innej beczki! Mówiliśmy już o ekscentrycznych właścicielach czworonogów, którzy zostawili psom majątek życia. Czy to słuszne postępowanie? Cóż, nie nam oceniać. Zdecydowanie pochwalamy jednak osoby, które zachowały zdrowy rozsądek i zamiast przekazywać grube miliony jednemu czworonogi, zasiliły konta fundacji broniących praw zwierząt. Jedną z najbardziej znanych domatorek jest Grace Smith ze Szkocji.
Szkocka wdowa Grace Smith zapisała w testamencie prawie cały majątek oceniany na 7 mln funtów organizacjom zajmującym się opieką nad bezdomnymi psami. W osobnym zapisie przeznaczyła 50 tys. funtów na opiekę nad dwójką swoich ulubionych psów i kotem, aby mogły spokojnie doczekać końca swojego żywota. Suma wydaje się dość rozsądna jak na standardy bogaczy!
Zmarła w wieku 84 lat pani Smith była wdową po chirurgu, a majątek odziedziczony po mężu zwielokrotniła przez handel akcjami. Pomimo że uchodziła za osobę majętną, nikt nie spodziewał się, że zgromadziła tyle pieniędzy. Psy były życiową pasją dziedziczki. Karmiła je najlepszym mięsem i przebywała z nimi przez niemal cały czas. Wyjeżdżając, zabierała je ze sobą za granicę. Jej ulubioną rasą były bulteriery, które przez pewien czas hodowała.
Nie trzeba być milionerem, aby okazać swoją dobroć. Już drobne sumy mogą sprawić, że los zwierząt będzie choć odrobinę lepszy. Jeżeli zależy Państwu na dobru zwierząt, zachęcamy do dokonywania wpłat na fundacje działające w Polsce.









