Psy półdzikie
Strona główna › Psy półdzikie

Psy półdzikie

3 min czytania
Udostępnij:

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocen 4.2 / 5. Liczba głosów: 11

Brak ocen. Bądź pierwszy!

Przykro nam, że artykuł nie był pomocny

Pomóż nam go poprawić

Napisz, czego zabrakło lub co możemy poprawić

Psy półdzikie, zwane inaczej pariasami, żyją na terenach południowo – zachodniej Azji oraz północnej Afryki. Psy pariasy znane są już od czasów starożytnych. Niektórzy uczeni wysnuwali nawet hipotezy, że to od nich wywodzi się współczesny gatunek Canis familiaris. Psy żyją w małych stadach i przemieszczają się po pustynnych obszarach w poszukiwaniu pożywienia. Nie wchodzą w żadne interakcje z ludźmi, gdyż zachowały większość cech, które są właściwe dla ras pierwotnych.

Słowo „parias” pochodzi z języka hindi i oznacza ludzi nieczystych, wykluczonych ze społeczeństwa kastowego. W Indiach, bowiem, po dziś dzień, funkcjonuje system kastowy. Osoby nieprzynależące do żadnej kasty, są uznawane za intruzów i wykluczone poza nawias społeczeństwa. Użycie takiej analogii jest, zatem bardzo zasadne, gdyż podobnie jak w przypadku ludzi, psy również pozostają w bardzo niewielkim stopniu zależne od innej grupy ludzkiej.
Badania kynologiczne wskazują, że psy pariasy powstały na skutek mieszania się ras pierwotnych z rasami psów domowych. Psy napływowe, które przybywały na tereny azjatyckie i afrykańskie wraz ze swoimi przewoźnikami, łączyły się w pary z psami miejscowymi, co skutkowało zrodzeniem się ras mieszanych.
Psy półdzikie potrafiły doskonale współpracować z tubylcami. Można nawet stwierdzić, że obecność psów była mile widziana, gdyż zjadały one odpadki zalegające na przedmieściach miast. W ciągu dnia psy spały przez długie godziny, a właściwe życie rozpoczynały nocą. To właśnie w czasie nocnym przybywały do opustoszałego miasta, wyjadały odpadki i buszowały w śmieciach mieszkańców. Zwierzęta żywiły się wszelkimi odpadami organicznymi – łącznie z padliną. O ile tolerowały, a nawet zaznajamiały się z tubylcami, o tyle zupełnie nie akceptowały pobytu obcych na swoim terenie. Nie raz dochodziło do sytuacji, że zwierzęta atakowały karawany podróżników całą sforą i dotkliwie raniły obcych.

Populacja psów półdzikich

Psy półdzikie rozmnażają się w zastraszającym tempie. Obecnie, ten problem nie jest aż tak dokuczliwy, jednakże w XIX wieku sprawy miały się zgoła inaczej. Psy zajmowały większą część obszarów niezaludnionych i stały się prawdziwą plagą w miastach. Przez całe dnie wystawały pod domami na przedmieściach i w centrum metropolii egipskich i czekały na otrzymanie jakichś odpadków. Miejskie służby, co raz organizowały tępienie psów i ich masową eksterminację, jednakże populacja bardzo szybko ulegała odtworzeniu.

Psy półdzikie stanowiły bardzo duże zagrożenie dla turystów europejskich, którzy musieli poruszać się po mieście w towarzystwie tubylców i dodatkowo uzbrojeni w kije i broń palną. Ataki psów stanowiły codzienność, co znacznie obniżało atrakcyjność miast i skutecznie odstraszało podróżników z korzystania z usług lokalnych przedsiębiorców.

Udomowienie psów półdzikich

Historia odnotowuje wiele przypadków udomowienia psów półdzikich. Nie należy zapominać, że psy półdzikie są w pewnym stopniu zależne od ludzi, zatem przywiązanie doń nie jest zupełnie niemożliwe. Psy półdzikie przywiązywały się z reguły do podróżników osób, które regularnie dawały im pożywienie i nie odganiały od siebie. Wielokrotnie możemy przeczytać o osobach, które zabierały pariasy do Europy i socjalizowały do życia w określonych warunkach. Psy musiały brać udział w szkoleniach przystosowawczych, ale po upływie kilku miesięcy całkowicie adaptowały się do warunków. Niemniej, wykorzenienie zeń pewnych, pierwotnych cech było i na zawsze pozostanie niemożliwe do wykonania.

Artykuł był pomocny? Podziel się nim z innymi opiekunami psów.

Udostępnij:

Czytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *